100 dni

Wyruszamy dokładnie za 100 dni!!!! Biorąc pod uwagę, że na wyjazd czekamy już od ponad roku, 100 chyba wcale nie jest taką wielką liczbą. Niestety sposród tych 100 dni aż 67 będziemy musieli spędzić w pracy… :(

Wygląda na to, że te 100 bedą dosyć intensywne. Musimy sprzedać samochód. Musimy sprzedać wszystkie meble i sprzęty. Musimy wysłać do polski kilka/kilkanaście pudeł rzeczy, które chcemy zatrzymać. Musimy uregulować kupe spraw z bankami, ubezpieczalniami, australisjkim fiskusem oraz funduszami emerytalnymi. Czyli krótko mówiac musimy na dobre pożegnać się z Australią.

Cytat dnia
Cytat dnia

4 komentarze

  1. witaj :) bardzo miło poczytać o twojej podróży, i wogóle że jesteś w stanie zostawić za sobą Sydney i znów wyruszyć na drugi koniec świata. Podziwiam, i pozdrawiam, i zazdroszczę:-)

    Post a Reply
  2. Witam :) gratuluje super stronki! Musze przyznac, ze po przeczytaniu i obejrzeniu fotek zapragnelam jeszcze bardziej wyruszyc w swiat :) W planach mamy- wyjazd do Ameryki Poludniowej na rowerze. Moze uda sie juz zrealizowac to pod koniec 2009:) Na pewno skorzystam z kilku pomyslow na oszczedzenie pieniazkow :) Podobnie jak wy podrozowanie jest moim priorytetem :) 100 dni minie szybko :) Pozdrawiam :)

    Post a Reply
  3. Czy jest to wasza pierwsza podroz w bardziej wyzywajace regiony ? Sadzac po ilosci przygotowan wydawac by sie moglo ze nigdzie poza tzw. cywilizacja nie byliscie do tej pory. Niektorych wydatkow nie da sie przewidziec, nie mozna tez zakladac ze poznasz jakis kraj dokladnie w 4 tygodnie. Czasami trzeba pozostac dluzej i pozyc troszke biedniej aby sie czegos nauczyc.
    I czasami jest sie okradzionym, naciagnietym przez kogos, ma sie biegunke itp. Cést la vie.

    Chyba ze chcecie traktowac podroz jako project gdzie masz Timeline, Critical Path i Constraints

    10% margines jaki zalozyliscie w swoich obliczeniach jest zbyt konserwatywny.

    Nie ma sensu kupowac i tachac ze soba przewodnikow turystycznych, bo nawet powszechnie zachwalana Lonely Planet jest bardzo nieakuratna. Ceny podawane w przwodnikach sa przewaznie zmyslane. Sa one pisane przez „podroznikow” jak wy ktorzy staraja sie zarobic na dalsze podrozowanie.

    Najlepszym zrodlem informacji sa ludzie ktorych spotkacie na drodze.

    Polecam tez wizyte do Travel Doctor aby dostac wszystkei mozliwe szczepionki przed podroza. Ewakuacje sa kosztowne, a opieka medyczna w niektorych krajach moze Ci dac wiecej chorob niz to z czym przyszedles.

    Post a Reply
  4. Tomek,
    przeciez oczywiste sa takie rzeczy jak szczepienia. jesli chodzi o opieke medyczna to bedziemy miec przeciez ubezpieczenie.
    to nie nasza pierwsza podroz w wyzywajace regiony – zajrzyj na dzial ‚o nas’. A tych przygotowan wcale nie jest az tak duzo, wiekszosc z nich jest zwiazana z przeprowadzka do Europy, a nie z podroza. I wcale nie sadzimy ze jakis kraj uda nam sie poznac w 4 tygodnie. To ze gdzies tam bedziemy 4 tyg to tylko bardzo ogolne zalozenie ktore bylo nam potrzebne do ustalenia budzetu, a ile rzeczywiscie gdzies spedzimy czasu okaze sie w trasie. Jesli chodzi o przewodniki LP to nie mamy zamiaru ich taszczyc. przeczytaj wpis ‚pokusy, ktorzych warto uniknac’ na blogu, pisze tam o tym.

    Post a Reply

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.