
Według legendy, nazwa kangaroo powstała przez przypadek i przez nieporozumienie. W 1770 roku, James Cook przechadzał się po okolicach obecnego Cooktown, kiedy zauważył przedziwne stworzenie, którego nigdy wcześniej nie widział. Zapytał więc napotkanego Aborygena co to za zwierze. Ten miał odpowiedzieć ‘kangaroo‘, co w języku Guugu Yimithirr miało oznaczać ‘nie rozumiem’. Cook wziął więc ‘kangaroo’ za [...]
Czytaj dalej →

Głosowanie w konkursie Blog Roku zakończyło się wczoraj w południe. Niestety mój blog nie załapał się na pierwszą dziesiątkę. Konkurencja była spora, więc 14-ta pozycja, na której znalazł się blog, jest i tak dobrym wynikiem. Chciałam podziękować za wspracie każdemu, kto wysłał sms z głosem na mój blog. Nie udało się przejść do finału, ale [...]
Czytaj dalej →

Co byś powiedział(a) na możliwość zamieszkania na rok w Indiach? Albo w Meksyku? A może w Nigerii, Tajlandii, Kanadzie, Peru czy Indonezji? Brzmi ekscytująco, prawda? Jeśli jesteś studentem albo skończyłeś studia w ostatnich dwóch latach to taka możliwość jest na wyciągnięcie ręki! Ale od początku. W lutym 2003 roku porzuciłam moją pierwszą prawdziwą pracę (w urzędzie [...]
Czytaj dalej →

W Australii spora część nazwy miejscowości wywodzi się z języków aborygeńskich. I usłyszałam kiedyś w radio jak spiker nabijał się z australijskiej stolicy mówiąc, że Canberra znaczy w języku aborygeńskim „miejsce, do którego nikt nie chce jeździć”. I trudno się z nim nie zgodzić. Bo Canberra jest po prostu nudna i nijaka. Nie będę wypowiadać [...]
Czytaj dalej →

Plan był wielki, bo mieliśmy pojechać samochodem aż do Adelaidy (prawie 1400km) i przez pełen tydzień zwiedzić część Australii Południowej. Plan spalił jednak na panewce, bo okazło się, że Przemek musi pojawić się w pracy na 1,5 dnia pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem. Zostaliśmy więc tylko z czterama wolnymi dniami po każdej stronie tej niespodziewanej [...]
Czytaj dalej →

Zdjęcie: maxigiani To już drugi dzień Nowego Roku i życzę Wam wszystkim, aby ten rok był pełen tylko dobrych dni, i aby spełniły się w nim Wasze marzenia :) A tymczasem, pomyślałam, że poproszę Was o pomoc :) Blog piszę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Was, i chciałabym, żeby Wam się on [...]
Czytaj dalej →

Widzieliście film „The Bucket List” z Jackiem Nicolsonem i Morganem Freemanem? To historia dwóch chorych na raka mężczyzn, którym zostało niewiele czasu na ziemi. Razem tworzą więc listę rzeczy, które chcieliby zrobić i miejsc, które chcieliby zobaczyć przed śmiercią. „Bucket list” to taka właśnie lista. My co prawda nie wybieramy się do tamtego świata jeszcze [...]
Czytaj dalej →

Choinka stoi od tygodnia, pierniczki upieczony, buraki na barszcz ukiszone, grzyby suszone też są, a ja nadal nie czuję świątecznego klimatu. Zresztą nigdy go w Australii nie potrafiłam poczuć. Aura nie sprzyja. I mimo, ze w tym roku mamy w Sydney najzimniejsze lato od 51 lat, to i tak jest zdecydowanie za ciepło (20-22 stopnie) [...]
Czytaj dalej →

Nowy rok już za niecałe dwa tygodnie, więc to chyba dobry moment, żeby podsumować rok 2011. Blog W pierwszych miesiącach tego roku istniały dwa blogi – ten, który prowadziliśmy w czasie podróży (www.careerbreak.wordpress.com) oraz ten, który zaczęłam prowadzić w związku z powrotem do Australii (www.wkrainieoz.wordpress.com). W marcu postanowiłam oba blogi połączyć. Kupiłam więc miejsce na [...]
Czytaj dalej →

Zdjęcie: javi.velazquez Kawa to w Sydney poranny rytuał dla ogromnej liczby ludzi. Takich jak ja, którzy kawy w ogóle nie piją, jest bardzo niewielu. Większość rano w drodze do pracy dołącza do długiej kolejki przed swoją ulubioną kawiarnią żeby zamówić kawę. Wiele osób jest bardzo wyczulona na to jaką kawę i gdzie pije. Niektórych można by [...]
Czytaj dalej →