(Prawie) dookoła Australii, tydzień 7 & 8

  trasa: Victor Harbor – Hahndorf – Adelaide – Barossa Valley – Kangaroo Island – Flinders Ranges kilometry: 2238 Gdyby nie Olivia, to pewnie nie przyjechalibyśmy do Victor Harbor. Olivia właśnie wychodziła z małego kryzysu (no, ok, wcale nie małego – to był wielki kryzys, który trwał już ze 3 tygodnie, a zaczął się, gdy Olivia zdała sobie sprawę, że te wakacje...

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 5 & 6

  trasa: Wilsons Promontory National Park – Melbourne – Mornington Peninsula – Great Ocean Road – Mt Gambier – Beachport – Kingston SE – Victor Harbor kilometry: 1833 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii   Wilsons Promontory, znany powszechnie jako Prom, leży na półwyspie, około 3h jazdy na południowy wschód od Melbourne....

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 4

  trasa: Eden – Mallacoota – Lakes Entrance – Wilsons Promotory National Park kilometry: 1046 Przeczytaj relacje z poprzednich tygodni podróży (prawie) dookoła Australii Jedziemy do Edenu. To takie ponoć śliczne miasteczko, niedaleko granicy ze stanem Wiktoria. Nadal pada. Już nam bokiem wychodzi ta wstrętna pogoda. Słońca nie widzieliśmy już z tydzień. Po drodze zaliczamy...

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 2 & 3

  trasa: Great Sandy National Park – Fraser Island – Gold Coast – Giraween National Park – Sydney – Canberra – Batemans Bay kilometry: 2511   Przeczytaj relację z pierwszego tygodnia podróży (prawie) dookoła Australii Nastepnego dnia ruszamy plażą do miasteczka Rainbow Beach, gdzie zaopatrujemy się w wodę i benzynę (bo te na wyspie występują w bardzo ograniczonym...

(Prawie) dookoła Australii, tydzień 1

trasa: Sydney – Port Macquarie – Ballina/Byron Bay – Gold Coast – Cooloola kilometry: 1215km Starujemy we wtorek, 14 lutego. Przesypiamy budzik, a potem z dwie godziny dopychamy do auta te ostatnie rzeczy, których nie spakowaliśmy dzień wcześniej. Oczywiście nie jesteśmy w stanie się zmieścić, więc w ostatniej chwili kilka rzeczy ląduje na śmietniku. Drzwi bagażnika ledwo...

W 5 miesięcy prawie dookoła Australii

  Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy przy okazji przeprowadzki do Europy nie pojechali w jakąś podróż. Skoro rzucamy pracę i sprzedajemy cały dobytek, to głupotą byłoby nic nie zrobić z tą odrobiną wolności. Wybór kierunku był dosyć oczywisty – Australia. Mimo, że oboje mieszkamy tu już ponad 10 lat, to nadal nie udało nam się zobczyć większości tego pięknego...

Nasz nowy dom w środku Europy

Czy trudno znaleźć nowe miejsce do życia? Jeśli zawsze marzyło się o mieszkaniu gdzieś tam, to w momencie podjęcia decyzji o przeprowadzce, wybór jest dosyć oczywisty. Jeśli natomiast już się mieszka w swoim wymarzonym, ukochanym miejscu, to jest dużo trudniej. Bo co by nie wybrać, to będzie to blado wypadało. My byliśmy w tej drugiej sytuacji – mieszkamy w super...

O tym, dlaczego rzuciłam pracę i wyjeżdżam z Australii

  Rok temu zaczęłam się uczyć nowego języka. Trzy miesiące temu zaczęłam powoli wyprzedawać swój dobytek. Dwa tygodnie temu złożyłam wymówienie w pracy.   Bo nadszedł czas na zmiany.   Stabilizacja mnie nie kręci, przynajmniej nie na zbyt długo. Dla mnie stabilizacja to stagnacja, a stagnacja to udręka. Nie ma czego wyczekiwać, nie ma się czym ekscytować....

Aktualności

  Właśnie zauważyłam, że ostatni raz napisałam coś na blogu ponad 1.5 miesiąca temu. Nie dlatego, że mi się nie chce (mam w zapasie listę pomysłów na conajmniej 40 wpisów), ale dlatego, że nie mam czasu. Zestawienie pracy na prawie cały etat (pracuję 4 dni w tygodni) i dwulatki, która posiada nieziemskie nakłady energii sporawiają, że co wieczór padam na pysk ledwo...

Nie wrócę na Phuket. Oto dlaczego.

  Trochę ponad dwa lata temu, po tygodniu spędzonym na Bali, napisałam list do tej słynnej wyspy o tym, dlaczego jej nie kocham. Odzew był mieszany, choć zaskoczyło mnie, że dominowały głosy zrozumienia.  Więc jak dziś napiszę o tym, dlaczego nie kocham także tajskiej wyspy Phuket to chyba też zrozumiecie? :) No bo tak się składa, że Phuket mnie nie zachwyciła. Było...